Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lackey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lackey. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 maja 2018

Przepuszczanie hajsu

Czasami człowiek po prostu nie może oprzeć się widokowi książek za pięć złotych.

niedziela, 29 kwietnia 2018

Filk

Filk to taki gatunek muzyki, w którym fani fantastyki siadają w kółeczku na konwencie, grają na gitarze i śpiewają fansongi. Tak się to rozwinęło, że nawet swoje płyty wydają i w ogóle, chociaż w Polsce one generalnie są beznadziejnie dostępne, bo to taka bardzo niszowa rzecz. Natomiast przy okazji pisania o Lackey zapomniałam o najważniejszej rzeczy, bo są nią właśnie filki. Lackey należała do tego samego kręgu zawierającego m.in. CJ Cherryh czy Leslie Fish, a więc filk jest tam silny. Istnieje piosenka filkowa, w której Lackey zrobiła cover filka Fish, który był fansongiem do książki Cherryh, więc wiecie, rozumiecie.

piątek, 27 kwietnia 2018

Your fav is problematic

W 2016 zapoznałam się z książkami Mercedes Lackey, a konkretniej z trylogią Ostatniego Maga Heroldów i było to dla mnie wydarzenie w pewien sposób przełomowe.